W góry z Górą

W góry z Górą czyli historia pewnego marzenia.

Zawsze kochałam góry. Urzekały mnie, uspokajały, koiły, wzbudzały zachwyt i pokazywały ogrom różnych możliwości. Większość życia mieszkałam blisko , zawsze mogłam wsiąść do pociągu i naładować baterie.  Ostatnie lata do gór mam dalej niż bliżej i rośnie nie tylko tęsknota, ale i chęć osiedlenia. Obecnie nie jestem jeszcze na etapie ” a może by tak rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady”, chociaż ja akurat wolałabym Alpy,  ale od czego jest kreacja. Świat duchowy nauczył mnie patrzenia na świat wielowymiarowo i uznałam, że skoro ja nie mogę zamieszkać w górach to góry zamieszkają u mnie, a konkretnie w salonie.
Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Jestem artystyczną duszą i co nieco potrafię, więc postawiłam na mural.  Nowe mieszkanie było do tego idealne, tak jak i 5-io metrowa ściana. Brak wiedzy, pomysłu jak i doświadczenia i podszepty , że oszalałam sukcesywnie kasowałam. 😉 Zaprogramowałam się na góry ,koniec kropka.
I przyszedł ten dzień zero i odwieczne pytanie, ale jak? No ale od czego są nasi duchowi przyjaciele.  Weszłam w kreacje w pięknej modlitwie ” Planeta marzeń” i oddałam się jej cała. Stałam się kreacją na 20h. Wyszło inaczej niż myslałam,  potężniej, po mojemu ale i Góra dodała sporo od siebie, zamieniając mój plan zimy na jesień, a potem przewrając mi pokój do góry nogami bo tam gdzie góry miala być sofa. A teraz,  budzą mnie promienie wschodzącego słońca padające na moje góry ,które zaczynają się mienić ferią barw i w blasku żywych odcieni wypijam kawę i aż chce się żyć. O tak, Ojciec i duchowy świat jest najlepszy i zdecydowanie wiedza lepiej co dla mnie najlepszy i wie czego potrzebują jego dzieci. 
A jeśli ktoś by powiedział, a gdzie w tym ja i moja samodzielność to powiem ,że Bóg we mnie to ja. I tylko codziennie sięgam do mojej najwyższej boskiej cząstki oddając jej prowadzenie nad moimi niższymi powłokami. I gdy to sobie uświadomisz to nie ma ani obcości ani rozdzielenia ani niczego nienaturalnego w kontakcie z Ojcem. Nie jest on nienaturalny albo nadnaturalny, bo tak naprawdę nawiązujemy kontakt z naszym ciałem boskim , Bogiem w nas, kontakt z nami samymi.  .
Bo my i on jesteśmy jednym i tym samym.
Na koniec słysze ” masz 100% wplyw na realizację Twoich marzeń” .  Oj mam , bo wiem że nie jestem z nimi sama i wszystko we mnie i wokół mnie będzie mnie w tych dążeniach wspierać. Także marzcie wysoko ,bo jesteście tego warci. Dla Bożego dziecka nie ma rzeczy nie do osiągnięcia. W końcu wykreował je dla Ciebie Twój Ojciec , tak jak i Ty sam.

MATERIAŁ FILMOWY Z KANAŁU YOUTUBE POPKO TV

Polecamy również artykuły:


0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.