Jakiś czas temu bardzo zapragnęłam zorientować się czy dobrze rozumiem każdy ze stanów. Wpadło mi do głowy, że przecież można ściagnąć na temat każdego ze stanów przekaz. Mówię o stanach energetycznych: pokochanie siebie, pochanie innych, wybaczenie sobie i wybaczenie innym. Trzon duchowy to fundament rozwoju duchowego – to dopiero przedmieścia ogromnej przygody jaką jest rozwój duchowy… Poniżej podam przekazy, jakie ja dostałam na temat trzonu duchowego. Proszę pamiętać, że pełnia rozumienia jest najlepsza, gdy sami sięgamy do Góry po informacje, gdyż świat duchowy najlepiej wie, co nam potrzeba i co do nas przemawia…

Oto przekazy, które dostałam:

Pokochanie siebie

Pokochanie siebie to odczucie błogiej ciszy, kiedy jestem sama. To radość przebywania ze sobą, wdzięczność za to, że mogę doświadczać samej siebie, a jednocześnie tego, co nieznane. Bo tylko w ciszy serca, samemu można odkryć głębię samego siebie, bezkres swojej istoty, która wypełnia wszystko.

Wybaczenie sobie

To zrozumienie samego siebie, poznanie i akceptacja niedoskonałości. To wiedza o tym, że pomimo niedoskonałości mogę zmieniać się, aby umacniać siebie samego w pokochaniu. Te dwa stany – pokochanie i wybaczenie sobie są bliskie sobie i zazębiają się. Każdy kiedyś był małym dzieckiem, uczył się i z niewiedzy popełniał błędy. Gdy byliśmy mali, nie obwinialiśmy siebie – z natury zapominało się o niedawnym upadku, by dalej kontynuować zabawę. Wybaczam sobie i idę dalej by cieszyć się swoim życiem. Bo gdy ja jestem w pokochaniu siebie, to wtedy nie korzystam tylko ja – wtedy lżej jest wszystkim dookoła, bo lekkość mojego podejścia do życia nie obarcza już innych ludzi.

pokochanie siebie

Pokochanie innych

Nie istnieje bez kochania siebie. Będąc w spokoju, ciszy i zrozumieniu, jakie niesie ze sobą pokochanie siebie i wybaczenie sobie zaczynam rozumieć innych, kochać ich. Matka bezinteresownie kocha swoje dzieci, są jej częścią. Pokochanie innych to odkrycie, że inni są nam podobni, a jednocześnie są różnorodni – zatem niemożliwa jest konkurencja, która jest tylko iluzją oddzielającą ludzi od siebie. W głębi duszy każdy człowiek pragnie tego samego – szczęścia, spełnienia, obfitości, kochania i wszystkiego co najlepsze dla niego, a więc jesteśmy wszyscy do siebie podobni, szukamy Boga w sobie poprzez doświadczanie innych – wtedy zgłębiamy siebie w zupełnie inny sposób, niż samemu – uzupełniamy się o doświadczenia, cząstki innych – innych w których również przejawia się Bóg, bo my jesteśmy cząstką Boga, przejawiającą się w ziemskim wcieleniu.

trzon duchowy

Wybaczenie innym

To rozumienie innych – ich zachowań, ich położenia, umiejętnie potrafimy się postawić w sytuacji tego człowieka. Rozumienie, że czyjeś zachowanie wynika z ingerencji obcych wpływów. Wiedza o tym, że udzie są ułomni, tak samo jak my, są sterowani przez programy, którymi nasiąkali przez całe życie. Ci ludzie byli kiedyś tak jak i my małymi, słodkimi dziećmi, których nie sposób nie kochać i nie sposób nie wybaczać. To w nich widać odbicie Boga, to ich winniśmy traktować jako małe dzieci, którym należy pomagać, ale tylko wtedy, gdy prawdziwie tego chcą i potrzebują, bo małe dzieci winny uczyć się jak największej samodzielności, po to aby nie obciążały siebie i innych – po to by były szczęśliwe i stawały się powoli światłem dla innych…


0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.