„Nie patrz no to gdzie i kiedy jaki błąd popelniasz, ale ile przez niego sie nauczylas. Wybierasz sobie lekcje , raz trudniejsze, raz latwiejsze.
Spojrz dziecko,  masz powiedzmy lat 6 i wybierasz sobie lekcje jakie chcesz przerobic tu i teraz w tym wcieleniu. Jedną lekcje bierzesz z podstawowki,  powiedzmy dla 7 latkow.  Bedzie moze troche trudno ,ale jako 6 latka dasz rade przerobic. A pozniej postanowisz wybrac lekcje ze studiow,  z takiej np. fizyki kwantowej dla 20 latkow.
I bedziesz plakac,  blagac :” ciezko mi , Tatusiu zrob cos „. To po co Ci byla ta fizyka, trzeba bylo sobie wziac chocby religie 😆. Gdy wybierasz lekcje dla zaawansowanych nie oczekuj, ze wszystko przyjdzie Ci latwo, szybko,  sprawnie i plynnie. Wszystko wymaga czasu zwlaszcza nauka. Czasem jeden krok przerobisz w dzien, a czasem w rok. Nie poddawaj sie bo liczy sie nie tylko krok ,ale to co miedzy jednym a drugim sie nauczysz i ten rok przygotowania do nastepnego kroku moze dac Ci wiecej niz wczesniejszy krok dokonany w 1 dzien.
I nie chodzi o to by zaliczac lekcje, ale by pamietac i zyc tym czego sie nauczylas. „


0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.