Jesteśmy grupą kobiet, które interesują się rozwojem duchowym. Wspólnie wymieniamy się swoimi duchowymi doświadczeniami. Pracujemy w oparciu o wiedzę i techniki, które udostępnia Zbigniew Jan Popko. Wspólne budowanie siebie i poznawanie świata na nowo to dla nas niezwykła przygoda. Ta strona umożliwi nam dzielenie się radością płynącą z pozytywnych zmian z innymi. Mamy nadzieję, że zainspirujemy Was do podobnych duchowych przeżyć!

WWMD

Kategorie: Aktualności

3 komentarze

Monika · 16 lutego 2022 o 15:16

Fajnie!

Dagmara · 16 lutego 2022 o 15:32

Nie ma nic na zewnatrz.Wszystko co jest w Tobie odzwierciedla sie na zewnatrz.Jestes projektorem swojego swiata.Bacz na slowa ,mysli i czyny bo to one kreuja twoja rzeczywistosc.Dziecko jest niewinne i stale w kreacji.Stan sie dzieckiem i kreuj swiat w dobru.Dzieci po prostu sa nie dziela swiata na dobry i zly.One kreuja go podlug siebie.Ty tez mozesz tak robic.Po prostu wszystko postrzegaj oczami dziecka.
Ono sie nie zastanawia tylko po prostu zyje i cieszy sie swiatem.Wszystko co sprawia ci radosc i szczescie wkomponuj w swoja codziennosc.Dbaj o to a doswiadczysz cudu za cudem w twoim zyciu.Badz soba .kreuj podlug wlasnej woli w dobru.To twoja Moc o ktorej dawno zapomniales.

Dagmara · 17 lutego 2022 o 14:44

Rodzina..
Temat szeroki i gleboki jak rzeka…
W miare jak sie budzimy,odzyskujemy nasza swiadomosc zmienia sie nasze postrzeganie swiata.I wtedy pomalu wchodzimy w zrozumienie.
Dzisiaj taka moja krotka kontemplacja na temat rodziny.
Dotyczy kazdego z nas.
Jakze mylne jest postrzeganie jej i jej znaczenia.Czesto staje sie kajdankami dla nas trzymajacych nas na uwiezi i czesto w konfliktach wewnetrznych,co przeklada sie na trzymanie w sweicie niskowibracyjnym.
Czesto jest powodem powaznych nawet smiem twierdzic smiertelnych chorob.
Nasze wyobrazenie czy pojecie jest takie ze my czesto stajemy sie ofiara wlasnej niewiedzy o tym,a w przelozeniu skladamy siebie na poczet rodziny w ofierze.I nas nie ma .Nie zyjemy.To tylko trwanie i walka o przetrwanie.
To sa dramaty ludzkie,pochlaniaja mase istnien w mrok zapomnienia.
Budzac sie i odzyskujac siebie zaczynasz pojmowac co tak naprawde sobie zaserwowales i swoim bliskim.Tak nie tylko sobie ale i czlonkom naszej rodziny serwujemy male alcatraz.
Wszystko to sprawia ze znieprawiamy siebie i innych.
Temat dopiero sie zaczal wiec bedziemy dalej pisac o nim.
O naszych osobistych doswiadczeniach i podpowiedziach swiata duchowego,a takze wprowadzanie tego w naszym zyciu codziennym i doswiadczanie tego na bierzaco.
Ja opisze krotko moj przypadek.
Kiedys bedac w jakiejs dyskusji z moim partnerem stanelam i powiedzialam stanowczo:
Wybieram Boga i tak jak mnie poprowadzi w zaufaniu takie bedzie moje zycie,niezaleznie od tego czy ci sie to spodoba czy nie.
Szok byl wielki,ale i zastanowienie…Dzisiaj moj partner i ja kazde z nas idzie swoja duchowa droga i sie uczy.Uczymy sie na nowo relacji z soba,bycia bez ograniczen i oczekiwan,wzajemne wspomaganie sie uzupelnianie.
Zycie nasze zmienilo sie we wspolna piekna przygode….

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.